Etykiety

niedziela, 25 listopada 2018

Sushi

Niestety mój czas który chciała bym poświęcić haftowi ma się nijak do czasu który poświęcam haftowi. Całe szczęście już niedługo będę go miała ile zechcę :D
Już nie mogę się doczekać, a dziś haft który zrobiłam już jakiś czas temu.
Aktualnie o sushi mogę zapomnieć, przynajmniej na razie, ale jak zobaczyłam ten wzór to musiałam z niego skorzystać. Jest po prostu słodziutki. A potem wpadłam na genialny pomysł by zrobić z niego mini kosmetyczkę. Może nie wyszła w 100% tak jak chciałam ale musicie mi wybaczyć bo to moja pierwsza kosmetyczka :)
Do rzeczy, tak wyszła:
Chciała bym na święta spróbować swoich sił i zrobić torebkę, ale zobaczymy co z tego wyjdzie ;)

czwartek, 18 października 2018

Babeczka

Ciężko jest wejść i coś napisać od siebie. Bardziej wolę przeglądać inne blogi pełne inspiracji.
Ale dziś nie o tym. Uwielbiam piec i jeść babeczki, więc gdy tylko zobaczyłam ten wzór musiałam go wyhaftować. A efekty możecie zobaczyć poniżej.
Piszcie w komentarzach jak wam się podoba :)

A ja idę wyleczyć się w końcu z kataru :D

sobota, 11 sierpnia 2018

Książeczka

Pewnego nudnego dnia, gdy nic się nie działo i wiało straszną nudą. Nawet w TV nic nie było. Wpadłam na głupi pomysł. Jak przeszło do realizacji to nie wiem. Ale wiem jedno drugi raz nie zamierzam tego robić :P Efekt poniżej.

sobota, 4 sierpnia 2018

Duża zakładka cz.15

Czas najwyższy przedstawić moją zakładkę którą wam przedstawiałam do tej pory. W trakcie haftowania zmieniłam koncepcję, więc wyszła inaczej niż powinna. Ale uczę się na błędach. Zakładka trafiła do mojej kuzynki która się w niej zakochała :)
Tak wygląda gotowa zakładka :)

Powrót

Powroty są ciężkie ale możliwe.

Już jakiś czas się w sobie zbierałam na powrót do pisania bloga. Haft mnie nie opuścił ani na chwilę przez tą długą przerwę, ale niestety mam na niego malutko czasu. Odpoczynek jednak też pozwolił mi spojrzeć na wszystko z dystansu i wracam z nowymi inspiracjami. Mam nadzieję że się wam spodobają moje nowe hafty :)

czwartek, 3 listopada 2016

Duża zakładka cz.14

Nareszcie widzę światełko w tunelu ;) i mogę ze 100% pewnością powiedzieć że w 15 odsłonach się zamknę. Ale do tego dojdziemy :) Wreszcie udało mi się dokończyć zabawę kolorkami porozrzucanymi po całym wzorze i chowających się przede mną w zakamarkach wzoru. Po wielu trudach moja zakładka na tą chwilę wygląda tak:
To nie wszystko...  Ale o tym już w ostatniej odsłonie która mam nadzieje nadejdzie bardzo szybko ;)

piątek, 28 października 2016

Duża zakładka cz.13

To już 13 odsłona mojej zakładki i nie ukrywam że idzie opornie :P
Co prawda do końca już zdecydowanie bliżej niż dalej i dziś mogę rozpocząć długi weekend, to nie wiem czy znajdę czas na nią. Bo im więcej wolnego tym mniej czasu na przyjemności :P
Ale przejdźmy do rzeczy... Udało mi się skończyć już dolną część zakładki i pnę się w górę, co mnie niezmiernie cieszy bo wszystko zaczyna wyglądać tak jak powinno :D

Jak widać zbliżam się ku końcowi... nareszcie :D
Zauważyłam że mój licznik na blogu zbliża się do pięknej liczby 2000, jeżeli komuś uda się złapać tą magiczną liczbę niech się zgłosi to pomyślimy o jakimś drobiazgu ;)
Życzę wszystkim udanego, miłego, spokojnego, przy robótkach wypoczynku ;) na tym długim weekendzie :*

poniedziałek, 17 października 2016

Duża zakładka cz.12

Weekend już za nami, a było tak pięknie. Ale czas się brać do pracy... Dlatego dziś przychodzę do was z kolejnym zdjęciem mojej pracy :D
Może nie bardzo widać ale kończę już białą obramówkę zakładki no i pojawiło się sporo fioletu. Bardzo lubię fiolet więc mocno nad nim pracowałam w weekend no i się opłaciło ;) Nie mogę się już doczekać końca bo pozbyłam się ostatnio mojej zakładki "One more page" i teraz nie mam czym zaznaczać książki którą czytam :P Czas zrobić kolejną :D A potem zobaczymy. Aaaaa i planuje mulinkowe zakupy, już nie mogę się doczekać i być może to wszystko jeszcze w tym tygodniu :D

wtorek, 11 października 2016

Duża zakładka cz.11

Obiecałam więc jest, choć szału w postępach nie ma. Ale chciałam się usprawiedliwić że mimo przejścia całej mojej rodziny przez wysokie góry grypy żołądkowej którą mała przyniosła ze żłobka. A nawet dodam zmutowanej grypy żołądkowej, bo zanim wszyscy doszli do siebie bo trwało to chyba z 5 dni. Udało mi się coś skrobnąć w hafcie mimo że nadzieję na postępy utraciłam jeszcze przed weekendem. Ale po tym wszystkim myślę że wreszcie wyjdę na prostą :D I z wielkimi nadziejami na szybkie skończenie tej zakładki przedstawiam was kolejną odsłonę :)
Nie trudno już zgadnąć co będzie na niej, a ja cieszę się że wygląda to coraz lepiej :)
Byle do piątku :P

wtorek, 4 października 2016

Po urlopie

Powroty po urlopach są ciężkie, zwłaszcza po takich długich. Nie dość że w pracy nazbierało się milion zaległości to jeszcze wchodzą cały czas nowe sprawy. W domu nie mniej pracy, rozpakowanie, pranie, sprzątanie, a żeby jeszcze tego było mało to mnie tak zawiało na weekendzie że ledwo chodzę. Haft stoi w miejscu bo nawet nie mam siły go podnieść. Dramat, dramat i jeszcze raz dramat... A mówią że na urlopie się wypoczywa. Chyba tylko wtedy jak się go spędza w domu...
Ale obiecuje że w tym tygodniu coś wycisnę z haftu, choćby kilka krzyżyków ;)